środa, 2 kwietnia 2014

Życie w Protektoracie

Protektorat Czech i Moraw został utworzony 16 marca 1939 roku.
Począwszy od tego dnia obywatele żyli pod okupacją. Łączyło się to przede wszystkim z niebezpieczeństwem oraz z szeregiem niedogodności.

Ludzie starali się pokazać swój sprzeciw wobec okupacji. Przejawiał się on bojkotem wszystkiego, co niemieckie tj.: sklepy, prasa, filmy, spektakle teatralne. W 1939 miała miejsce pielgrzymka na górę Říp, w której uczestniczyło ponad 90 000 ludzi. Pielgrzymka ta przekształciła się w antyniemiecką manifestację. Podobnych akcji było znacznie więcej. Najliczniejsza manifestacja w Domažlicach zgromadziła aż 100 000 osób. Jej przywódcy: katolicki ksiądz Tylinek i prałat Stašek trafili do obozu koncentracyjnego. Demonstrację w Pradze, która odbyła się 28 października, brutalnie rozpędzono. 17 listopada 1939 zrobiono nalot na czeskie uczelnie wyższe i akademiki. Setki studentów zostało pobitych i aresztowanych. Wielu z nich zawieziono do obozów koncentracyjnych na terenie Rzeszy.
Represje zwiększono po zamachu na Reinharda Heydricha (o którym napiszę w jednym z kolejnych postów).

Zostały wprowadzone kartki na żywność. Dla przykładu, na jedną osobę przypadało dziennie 1/16 L mleka. Brakowało wszystkiego. Większość towarów, wyrobów przemysłowych, żywności trafiała do armii. Za pieniądze (tj. bez kartek) można było kupić warzywa czy owoce, ale ich cena była tak wysoka, że mało kto mógł sobie na nie pozwolić. Podczas okupacji prawie nikt nie widział prawdziwej kawy i miodu na własne oczy. W sklepach była jedynie kawa zbożowa, a miód sztuczny.

Kartka na mięso
Rolnicy byli zmuszeni oddawać Niemcom część plonów oraz mięso. Zwierzęta hodowlane (poza królikami) były ewidencjonowane. Na targu można było dostać mięso psa czy kota. Sklepy mięsne nie miały takiego mięsa w ofercie. Z psiny robiono głównie gulasz.

Kupno odzieży czy butów było niezwykle trudne. Istniały wprawdzie kartki na tekstylia i obuwie, ale nie zaspokajały one potrzeb ludności Protektoratu. Stare ubrania cerowano lub przeszywano. Na szczególne okazje (tak jak np. ślub) pożyczano odzież od rodziny czy znajomych. Męski garnitur kosztował aż 20 000 Koron na czarnym rynku.

W kwietniu 1941 roku zakazano urządzać balów i innych zabaw tanecznych. Tańczyć można było wyłącznie na kursie tańca. Zamknięto muzea. Dla rozrywki chodzono do kina lub teatru.
Mahenovo divadlo w Brnie

Około 650 000 Czechów pracowało przymusowo w Rzeszy.

To jedynie nakreślenie tego, jak wyglądało życie w czasach Protektoratu.
Publikacji na ten temat jest od groma.
Ja korzystałam z czasopisma Živá historie (kwiecień 2014) i z wikipedii http://cs.wikipedia.org/wiki/Protektor%C3%A1t_%C4%8Cechy_a_Morava

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz